Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cai
Skład C
Skład C
Posty: 56
Rejestracja: 23 mar 2006, 16:40
Reputacja: 0

Post autor: Cai » 23 mar 2006, 17:32

Pisakk pisze:
bagg pisze:Baraja to nie to co kiedyś.
Owszem. Trzeba przyznać, że ten gol z wolnego bardzo ładny, ale w drugiej połowie z 7 metrów mając przed sobą tylko bramkarza posyła piłkę na stadionowy parking.
Zgodzę się że Baraja nie gra już na takim poziomie, do jakiego przyzwyczaił nas jakieś 2 lata temu, ale w porównaniu do jego poprzednich występów z Racingiem czy Realem, zaprezentował się wczoraj bardzo przyzwoicie. Wydaje mi się, ze to dzięki zmianom w taktyce wprowdzonym prze Quique na to spotkanie. Zwróćcie uwagę, ze wcześniej Baraja grał typowego DMa ( co nie wychodziło mu najlepiej, bo w defensywie potrafi tylko faulować;), a jego rola w kreowaniu akcji opierała sie wyłącznie na krótkich podniach (przewaznie w bok lub w tył) i przerzutach na skrzydła. Pipo bardzo rzadko włączał się w akcje ofensywne, właściwie to nie podchodził blizej niż na ok 25 metrów od bramki rywala, wczoraj natomiast Ruben pokusił się zagrac troche bardziej z przodu, co mogło zaowocować bramką. Jego gra przyznajmniej troche przypominała w tym meczu tego starego dobrego Baraje z czasów Beniteza i mam nadzieję, że Quqiue nie będzie dalej ograniczać naszego drugiego kapitana zadaniami typowo defensywnymi i pozwoli mu zagrać trochę bardziej ofensywnie.

Pisakk pisze:Wg mnie najlepszy na boisku (obok tradycyjnie Canizaresa) był Aimar. W całym meczu stracił chyba tylko jedną piłkę.

Racja Pablito zanotował bardzo dobry występ. Zdziwiła mnie trochę jego pozycja na boisku bo Aimar zagrał a'la Ronaldinho (nominalnie ustawiony był na lewym skrzydle ale często schodził do srodka i pomagał Rubenowi w rozgrywniu), jednak jego gra przekonała mnei do tego, ze takie rozwiazanie taktyczne w chwili obencej jest dla Valencii najlepsze. Wolałbym jednak Aiamara ustawionego w taki sposób na prawym skrzydle (bo Angulo i Rufete nadają sie jedynie do tarcia chrzanu), a na lewym postaiłym na Reguerio, który jest dobry w kontratakach (oczywiscie jak wróci Vicente zajmie miejsce Urugwajczyka na flance). Tak dogralibyśmy te sezon a w przyszłym mozemy powrócić do tradycyjnego dla Valencii 4-2-3-1, przy czym prawe skrzydło musi zostać koniecznie wzmocnione.

Wracajać do Aimara to bandyci z Vilarrealu ostro go wczoraj wykosili, przez co na pewno nie zagra z Sevillą. Trochę mnie to martwi , bo bez niego nasza siła ofensyna maleje niemal do zera ( jedynie Villa coś moze zdziałać, potrzebuje jednak wsparcia). Miejmy nadzieję, ze Pablito wróci do gry już niedługo i pomoze nam odzykać to co nam się należy, czyli wicelidera :wink:

Wróć do „Hiszpania”