w sobotę niestety musiałem wyjść z domu i nie widziałem całych spotkań, poza tym większość obejrzałem. Chociaż wczoraj Słowenia - Dania na małym skupieniu, bo nie interesowałem się tym zbytnio.
Chyba najfajniejszy mecz dotychczas to Szwajcaria - Węgry.



