W skrajnym scenariuszu, w 2069 roku Belgia dalej będzie jarać się swoim meczem na Wembley (ćwierćfinał MŚ z Brazylią 2018), 77-letni Courtois będzie robić za tamtejszego Janka Tomaszewskiego, a Belgowie wciąż będą czekać na godnych następców i żyć jedną akcją z przegranego ćwierćfinału ME 2064, która nawet nie skończyła się bramką.
Różnie może być z tym 'straconym pokoleniem'.



