Wrzuciłem podsumowanie grupy drugiej i o dziwo wygrali ci gracze, którzy postawili na sukces Polaków w pierwszym meczu. I choć bramek im to nie dało, można by rzec że w pewnym sensie są moralnymi zwycięzcami tej kolejki.
A np. w grupie trzeciej przy takich sensacyjnych rozstrzygnięciach nie zdobyliśmy jeszcze żadnej bramki, chociaż Hersk powinien mieć ich aż dwie (obie spalone).



