Kurde zajebiste te Euro. Póki co dużo powyżej oczekiwań. Przed rozpoczęciem jakoś nie miałem poczucia że za rogiem wielki turniej ale teraz jestem kupiony kompletnie i co mogę to oglądam.
Ogólnie bardzo nie lubię tego formatu z 24 zespołami i awansami z trzechich miejsc, ale pierwsza kolejka i początek drugiej jak narazie bardzo na plus.
Turnieje reprezentacyjne, szczególnie ostatnich kilka, kojarzą mi się raczej z defensywną, kunktatorską piłką i ogólnie dużo niższym poziomem niż w meczach klubowych. Mam nadzieję że nie zapeszę, ale póki co zupełne przeciwieństwo. Prawie nikt nie muruje. Nawet zespoły które mają w kadrze skład węgla i papy - Słowacja, Rumunia, Gruzja (ekhm, Polska) - próbują grać i walczą o coś więcej niż przeżycie.
Poza Serbia - Anglia nie było meczu na którym się nudziłem. Są emocje, niespodzianki, piękne gole (kyrie eleison Arda Guler!), rozstrzygnięcia w ostatnich sekundach. A mecze pozornie z cyklu "dla koneserów" czyli Turcja - Gruzja i Chorwacja - Albania to narazie ozdoby turnieju z szalonymi końcówkami.
Oby tak dalej, póki co banger.



