Co do meczu Polska-Austria, to trudno nie oprzeć się wrażeniu, że występ naszej kadry przypominał to co prezentowała w eliminacjach, granie bez pomysłu, nikłe zaangażowanie i siadający mental na 30 min przed końcem meczu. W sparingach i z Holandią widać przynajmniej było chęć do gry i jakieś zaangażowanie a tutaj... Patola.
Nie wiem, Polska ma to do siebie, że potrafi całkiem dobry poziom pokazać na tle topowego rywala, ale jak przychodzi do gry z kimś teoretycznie słabszym lub na zbliżonym poziomie, to mamy dzieci zagubione we mgle na boisku.



