Knajpa, czyli swobodnie o EURO '24

Awatar użytkownika
1234
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5212
Rejestracja: 13 maja 2022, 8:50
Reputacja: 1945

Knajpa, czyli swobodnie o EURO '24

Post autor: 1234 » 22 cze 2024, 9:21

Właśnie wróciłem z Berlina, atmosfera na mieście niesamowita :mrgreen:

Na granicy coś czego dawno nie przeżyłem - kolejka i absolutnie każde auto było sprawdzane, staliśmy dobre pół godziny.

Kibice opanowali miasto i dosłownie wszystko było zalane...białymi i czerwonymi barwami :mrgreen: Biletu nie udało mi się kupić, a z drugiej ręki chodziły w cenach 1200 zł i więcej także nie no, tyle to nie ;)

Wszelkie ogródki, puby, w całym Centrum w promieniu kilku kilometrów (od Alexanderplatz do Bramy) no nie było nigdzie miejsca żeby usiąść. Dworzec główny kolejowy to już w ogóle odlot, co jakiś czas jak przyjeżdżał pociąg to wytaczała się fala kibiców. Do tego mnóstwo Francuzów i Holendrów zmierzających do Lipska na swój mecz, Szkoci, Rumuni, Hiszpanie, Ukraińcy, jakieś dziewczyny z pomalowanymi twarzami w słowacką flagę, no mieszała się tam cała Europa w swoich barwach. :twisted:

Są dwie duże strefy kibica. Główna pod Bramą Brandenburską, gdzie jest wyłożona wielka sztuczna murawa i postawiona ogromna bramka no i co 10 metrów buda z piwem :pijemy: i druga, mniejsza, z mniejszymi telebimami za to bardziej atrakcyjna pod kątem stoisk sponsorów Euro, mini boiska, sklepy itp.

Na strefę wbiłem już podczas meczu Ukraina - Słowacja i po pierwszej połowie na telebimach zamiast reklam czy studia pojawiło się coś w rodzaju alertu RCB. W skrócie, kazali wszystkim wypierdalać bo zaczął padać deszcz i szła burza. No to ci wszyscy ludzie poszli w miasto do i tak przepełnionych już barów :mrgreen:

Z pół godziny, może trochę mniej przed meczem Polaków zaczęło się wypogadzać i tysiące ludzi wróciło w okolice strefy kibica. No ale organizator był nieugięty, zamknięte i nara. W końcu ktoś zdecydował że otworzą... o 19:00. Co oczywiście tylko jeszcze bardziej podkurwiło ludzi. Ostatecznie otworzyli strefę prawie równo z gwizdkiem. Kontrole były dość szczegółowe i wpuszczanie chętnych trwało pierwsze 30-35 minut meczu.

W strefie mało Austriaków za to mnóstwo Polaków, myślę, że w stosunku 95:5 :mrgreen: po tym co widziałem od rana, spodziewałem się jednak więcej kibiców Austrii w strefie. Fajna atmosfera, litry wypitego (i wylanego :mrgreen: ) piwa. No i ludzie z całej Polski, bo poza barwami narodowymi były też takie które miały herby klubów, a i nawet po prostu zwykłe gadżety klubowe (chłop w szaliku Ruchu chyba wygrał... ciekawe komu kibicował :boruta: )

Pod samym stadionem nie byłem bo jest dość daleko (z 30-40 minut jazdy bahnem z centrum) ale klimat w mieście był tak zajebisty, że warto było tam pojechać choćby właśnie do tej strefy kibica :rydzyk:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wróć do „EURO 2024”