Hiszpanie grają jak nigdy, przegrywają jak zawsze - zobaczymy, zwykle fajnie grają i potem papa.
Francja ma wyjebane, ale nadal wielki faworyt do zwycięstwa, jeśli to nie nastąpi to myślę, że czas DD dobiegnie końca.
Niemcy mają swój styl dominatora, który na ostatnich turniejach za każdym razem odwraca się przeciwko nim i przegrywają po golach przeciwnika z kontrataku. Podobno Rudiger ma być niedostępny na 1/8 finału, więc ci Duńczycy ogrywający ich mnie nie zdziwią.
Anglicy grają naprawdę koninę i w przeciwieństwie do Francuzów mam wrażenie, że to nie jest oszczędzanie sił, lecz indolencja. Graja przeciwko Holendrom, którzy są jacyś niezbalansowani, dziurawa obrona mimo dobrych nazwisk, dziura w środku, atak fajnie chodzi, ale drużyna z brakami.
Włosi są słabi, Spaletti nie pomaga swoimi decyzjami, Di Lorenzo gra chyba tylko dlatego że się kumplują z Napoli, dużo mieszania, mały chaos, w ataku jest cienko dramatycznie. Myślę, że Szwajcaria ich przejdzie.
No i jest jeszcze Portugalia, według mnie razem z Francją mogą namieszać.



