a narazie wydaje mi się, że sędzia Rodriguez po prostu musi strasznie Barcy nie lubić i lubi to pokazywać (;
choć też nie będę zwalać całej porażki na niego. Larsson i Giuly nie wykorzystali setek, Eto'o Bóg opuścił w ostatniej minucie i była poprzeczka, za to szczęście i umiejętności sprzyjały Arnau. nie ma to jak moja ''ulubiona'' sytuacja, kiedy były zawodnik się ''mści'''
nie rozumiałam też do końca decyzji Rijkaarda. rozumiem, że chciał dać odpocząć potrzebym pilnie na Benficę zawodnikom, ale pierwszy skład był dla mnie trochę nielogiczny. pozbawianie Barcy Deco i Iniesty to wg. mnie błąd, bo kiedy jeszcze nie ma R10- to kto ma być ''mózgiem''? ani Motta, ani Van Bommel, ani Gabri (btw, pokazał że na opaskę kapitana nie zasłużył) się w tym raczej nie sprawdzają i nie chcę przez to wcale powiedzieć, że są złymi piłkarzami. dodatkowo zmiana Giulego na Ezquerro... nie wiem czy nie prędzej dałabym już Maxi Lopeza, którego Mister wyraźnie nie lubi.
jakby nie było, po prostu się zdarzyło (nie obstawiałam, nie wtopiłam) i żyje się dalej



