komentarze o nudnym meczu i to, jak sie mecz rozjbujal po przerwie przypomnialy mi ostatni final mundialu. minute po tym, jak iwanski przywolal powiedzenie linekera o zawsze wygrywajacych niemcach dostaja finishera od merino. najs
pisalem przed meczem, ze imo slaba lawka polozy ten mecz hiszpanom i w sumie z gry dokladnie tak to wygladalo, ale jakims cudem sie przeslizgneli. no nie maja mocy w rezerwie kompletnie poza tym jednym olmo. o dziwo dzis to wystarczylo. typowego napastnika poza morata nie ma zadnego, zmieniac nico i yamala na ferrana albo oyarzabala to jak przesiadac sie z ferrari do trabanta. teraz jeszcze odpadl pedri i znakomity w tym sezonie carvajal. w ogole on ta druga zolta nie wykluczyl sie przypadkiem juz nawet z ewentualnego finalu?



