Narzekanie, jakie to mecze są słabe, męczące.
Tak wygląda futbol na najważniejszych turniejach, zero zaskoczenia, że daleko zachodzą drużyny z mocno zaciągniętym ręcznym i zero gdy mecz wygląda "słabo".
Do wielu już lat trenerem Francji jest zachowawczy Deschamps, więc to logiczne, że grają jak grają.
Super, zdążają się takie mecze, dużo goli, otwarta gra, szybkość, od bramki do bramki. Ale one są i będą w zdecydowanej mniejszości.
Przecież gdyby np. w takiej Portugalii stwierdzili "no gramy teraz super optymistycznie, do przodu na całego, ofensywna, bo ludzie przed TV tego oczekują" to by dostali dwa szybkie gongi i do domu, już w fazie grupowej.
Drużyny na dużych turnieju są przede wszystkim przygotowane pod kontem defensywnym, obrona całym zespołem, zamykanie przestrzeni, przygotowane pod rywala itd. A Francja jest w tym naprawdę dobra, nawet bardzo dobra.
W ogóle wystarczy sobie przypomnieć Maroko z mundialu, przecież oni grali defensywke.
Dlatego właśnie nasza reprezentacja jest taka słaba, bo ma słaba strukturę defensywną. Więc trochę ogłady panowie, odnośnie turnieju.
To tak jak z tą Hiszpanią. "Mogli docisnąć i strzelić na 2:0", no właśnie nie mogli. Przecież gdyby to było takie proste, to by właśnie zrobili. Ale nie jest.
Przecież czujesz jako trener, albo czują sami piłkarze, że nie są w stanie, że muszą zejść na własną połowę i "odpocząć", bo inaczej tego nie uciągną. Masz za sobą sporo minut w sezonie i samym turnieju.
To nie jest mecz ligowy, "dobra w następnej kolejce mamy Rayo Vallecano, odrobimy".
No nie, grasz z Niemcami, klasowy zespół. Dociskasz, Niemcy kontrują dostajesz na 1:1, nie masz siły traciasz ma 1:2 i jesteś w domu.
Wiadomo, mogło być też odwrotnie. Mnie decyzja o cofnięciu nie dziwi.
Post napisany powyżej, nie jest atakiem personalnym na żadnego z użytkowników. Chociaż mógłby. Jest napisany w oparciu o własne spostrzeżenia na temat ogólny, dotyczący futbolu.



