Dodam tylko ze Wenger na poczatkach swojej kariery "porywacza" nawet nie chcail placic symbolicznego ekwiwalentu za wyszkolenie zawodnika. Wykorzystywal w dosc perfidny sposob luki w prawie itd....HB pisze: wenger zlodziejem? tak. nie chodzi o to, ze w barcy i tak by sobie cesk nie pogral, raczej. chodzi o to, ze wyciaga go za free. a jest na tyle dobry, ze jakby go wenger nie ukradl, to jezeli by sie nie miescil, to mozna by na nim zarobic. kibicowi zalezy na dobru klubu. a dla klubu nie jest dobre jak wenger kradnie bardzo dobrego zawodnika i nic za to nie placi. chce miec, niech buli katalonii, za to, ze go wychowala i nauczyla wszystkiego.
nie placze z powodu, ze wenger to zlodziej.
Widac ze rezerwowi nie daja rady ale zauwaz ze w tym meczu nie wystapilo serce druzyny czyli cala linia pomocy plus Puyol. Zachowanie Mistera mnie nie dziwi bo juz samo wystawienie takiej jedenastki dalo do zrozumienia ze Campeone jest nasze(pozdro Robinhio i Carlos). A gdyby nie sedzia(owie) ktory(rzy) nie wiem dlaczego nie uznali gola lub nie przyznali karnego dla FCB to pewnie bysmy ten mecz wygrali i to wyskoko. Wystarczylo strzelic pierwsza a worek by sie rozprol, stalo sie inaczej- trudnoHB pisze:co fakt, to faktk@li pisze:jestem głupi
ezquerro za giulyge = z deszczu pod rynne.
strata punktow z malaga. smiech na sali, mimo absencji kluczowych pilkarzy. brak motywacji? spoczecie na laurach? zachlysniecie sie soba? gracie dla katalonii, dla barcy. zrozumcie, pojmijcie i pamietajcie o tym. mes que en club. brak zaangazowania, to brak szacunku, a ten jest niewybaczalny. jestecie zawodnikami barcelony, to zobowiazuje...
wstyd i wkurwa


