nic wielkiego sie nie stalo, ale z malaga... nie ma sie co tlumaczyc absencjami. lawka jest dobra, chyba lepsza od druzyny malagi. to nie sa kolki, tylko bardzo dobrzy pilkarze. powinni wygrac i tyle.Bienias pisze:Widac ze rezerwowi nie daja rady ale zauwaz ze w tym meczu nie wystapilo serce druzyny czyli cala linia pomocy plus Puyol. Zachowanie Mistera mnie nie dziwi bo juz samo wystawienie takiej jedenastki dalo do zrozumienia ze Campeone jest nasze(pozdro Robinhio i Carlos). A gdyby nie sedzia(owie) ktory(rzy) nie wiem dlaczego nie uznali gola lub nie przyznali karnego dla FCB to pewnie bysmy ten mecz wygrali i to wyskoko. Wystarczylo strzelic pierwsza a worek by sie rozprol, stalo sie inaczej- trudno
znowu pojechalem za mocno, ale zdenerwowany wczoraj lekko bylem. mecz, zlodzieje i tak jakos wyszlo. ale cos chyba w tymmusi byc jak zamiast strzelac podaja pilke bramkarzowi. spalaja sie czy co? zapomnieli jak sie kopie? o co chodzi? grac i nie marudzic!
spoko
Mysle, ze 3 WP. Chyba wielkiej krzywdy Ci nie zrobie Wink // K.J.



