Pelna zgoda ze czeste zmiany trenerow przy braku kompletnego wylozenia sie na czyms niczemu nie sprzyjaja. Ale u Anglikow cykl trenerski trwa juz dosc dlugo, bo jest to 8 lat w tym kilka turniejow. I z tej proby juz mozna wnioski wyciagac. Polacy to kompletnie inne oczekiwania i kompletnie inny zestaw zawodnikow ktory w mniejszym lub wiekszym stopniu gra na miare swojego potencjalu.
Jest granie pragmatyczne-defensywne-konserwatywne i jest Southgateball IMO. Granie konserwatywnie brzmi sensownie ale w praktyce Anglia stracila pierwsza bramke w 5 z 7 spotkan na tym Euro przy czym musiala gonic wynik w kazdym meczu fazy pucharowej. A jak ciagle trzeba gonic to stwarza to wiele nowych problemow. Jest granie z kontry i czekanie na uklucie rywala ale tu jest liczenie na to ze Palmer znowu strzeli z dystansu albo Bellingham znowu zrobi jakies cuda. Jak twoj podstawowy napastnik (ktory wyraznie nie jest zdrowy a i tak katujesz go od 1 minuty) zalicza 1 kontakt z pilka w polu karnym w dwoch finalach Euro z rzedu albo twoja lewa strona kompletnie nie istnieje to tez cos tu nie pyka.
Przy poprzednim finale Euro jeszcze bylbym w stanie zrozumiec sytuacje ale juz po kolejnym finale widac ze zostala osiagnieta granica i mozna sprobowac cos zmienic bo jest pole do poprawy. Tylko tu tez pytanie czy jest jakis sensowny kandydat (a o takiego w tym roku nawet ciezko w pilce klubowej) bo to nie jest takie hop siup.
Ja wole byc w finalach niz nie byc ale oczywiscie lepiej byloby cos wygrac. A w przypadku Anglii, jak nalezy docenic ogarniecie tego na poczatku kadencji (widac ze pilkarze sie lubia i w druzynei jest dobra atmosfera, a to u Anglikow nie zawsze bylo oczywiste), tak jak na potencjal pilkarski nalezaloby sie spodziewac troche odwazniejszych dzialan i rozwiazan. Tu nie zastanawialem sie, ale powtarzalnosc to fajna cecha w pilce klubowej jak budujesz klub i moze niekoniecznie oczekuje sie ze bedziesz walczyc o zwyciestwo w sezonie ligowym. Dla reprezentacji ktora chcialaby cos wygrac to mysle wiecej daloby ostateczne zwyciestwo bo przeciez nie bedziesz spiewac o regularnym dochodzeniu do cwiercfinalu.



