Nie mam pojęcia jak to możliwe. Do tego jeszcze non-stop woda z lodem. Byłem w poprzednim tygodniu na Florydzie i każdy pił litry zimnej wody z lodem na dworze, chodził luźno na zewnątrz (+34 wilgotność 70-80%) a potem wchodził do klimatyzowanych pomieszczeń (tak na 19 stopni) i wszyscy znajomi z Florydy znosili to bez problemu. Ja już drugiego dnia czułem, że mnie bierze przeziębienie i łykałem mnóstwo witaminy C i wyłączyłem klimę u kolegi u którego nocowałem. Nie rozumiem jak oni to robią. Chyba już im się geny zmieniły, żeby to tolerować.Magnum pisze: ↑16 lip 2024, 19:52zastanawia mnie jak to jest że zawsze się w Polsce o czymś takim mówi i unika używania Klimt a w USA standardem jest klima ustawiona na 18 w budynkach typu sklepy, szkoły czy biura oraz środki transportu gdy na dworze 35-40 i jakoś o chorowaniu z tego powodu się nie słyszy i nikt nie wyłącza klimatyzacji "żeby się nie przeziębić"PietroBosman pisze: ↑15 lip 2024, 22:27A jak jeszcze standardem zrobiły się autka z klimą(za oknem 28-30 a w środku 18-19) to ja się nie dziwię![]()


