naprawde masz jakiekolwiek, choc cien nadziei? nie moge w to uwierzyc. fajnie, real zagral dobrze, wygral wysoko, barca zremisowala... nie przypomina sie wam cos. podobna sytuacja byla w zeszlym sezonie. real chyba pojechal wtedy az 5:0, a barca chyba 0:0. byly niezle nastroje wsrod kibicow realu przed GD. po meczu czuli sie jakby ktos im mlotem przez leb walnal. krotka macie pamiec. takze argument tych dwoch meczy odrzucam na starcie. druga sprawa, ze kazdy przy zdrowych (chyba cos o zdrowiu wspominales) zmyslach widzi, ze barca jest po prostu lepsza od madrytu. i nie jest to jakas subtelna roznica, tylko to jest przepasc. wystarcxzy spojrzec na tabele, ktora i tak nie oddaje pelnej roznicy w jakosci gry, ktora jest jeszcze wieksza niz roznica punktowa. trzy. widziales moze mecze barcy przed pierwszym meczem z chelsea? ronaldinho gral padake. gral zle. prawie jak baptista (wiem, przegialem). a widziales jak za chwile zagral z chelsea, w obu meczach. widzisz juz to? cztery. w tym sezonie na wszystkie wazne mecze barca byla zmobilizowana i skoncentrowana. w mniej istotnych meczach mozna bylo sie wkurzac, ze nie graja za fajnie, ze potrafia tracic punkty. ale jak tylko trzeba bylo wzbic sie na wyrzyny, to zawsze sie wzbijali i nie mialo znaczenia to, ze w poprzednich dwoch meczach wydawalo sie jakby troche spuchli.madrid_fan pisze:...
to nawet nie jest subiektywna wizja, tak jest. tak to wyglada.
nie twierdze, ze real jest skazany na porazke. to jest pilka. duzo sie moze zdarzyc. ktos moze miec wybitne szczescie, ktos wybitnego pecha. szanse madrytu sa niewielkie. sadze, ze maja mniejsze szanse niz jakakolwiek inna druzyna przyzdzajaca na camp nou. madrytu nie oleja, beda chcieli wygrac, beda chcieli wygrac wysoko. beda zmobilizowani i zdeterminowani. inne druzyny moga upatrywac swojej szansy w zlekcewaniu przez barce, w braku zaangazowania katalonczykow. real nie ma tej szansy.



