Przed meczem liczyłem na to, że Depor, które ostatnio w meczach wyjazdowych grało dobrze wywiezie z SB 1pkt. byłem pewny, że padnie remis, jednak oglądając mecz z minuty na minute moja pewność słabła...
Musze przyznać, w tym meczu Real grał naprawdę piękną piłkę, ośmieliłbym się nawet porównać gre Blancos z tą z przed lat, IMO Beckham, Ronaldo i Baptista zasługują na wielkie, naprawde wielkie słowa uznania, ten pierwszy czarował swą grą na skrzydle, świetne dośrodkowania no i wypracowanie pierwszej bramki, Ronaldo ten to po tym meczu musiał być zadowolony, owacja na stojąco (po minięciu bodajże 4 zawodników El Depor) od kibiców naprawde może być dumny, no i całkiem ładna bramka, ale czy możemy mówić o "powrocie" formy z początku swej "kadencji" w Realu? Moim zdaniem jeszcze zbyt wcześnie na takie stwierdzenie. Baptista, no właśnie, wykorzystał 11nastkę i co więcej? No ale liczy sie, że strzelił, chociaż miał kilka dobrych sytuacji aby to powtorzyć jednak zabrakło skuteczności. Chciałbym też pochwalić Sergio Ramosa, IMO zagrał całkiem dobrze, piękna bramka po strzale głową i gromkie brawa od kibiców zgromadzonych na SB, można powiedzieć że zwróciło się około 4miliony z 27, które Real musiał za niego wyłożyć...
Deportivo także popisało się kilkoma groźnymi kontrami, jednak nic z tego nie wyszło, Casillas to Wasz skarb! W sumie niesłusznie nie podyktowano karnego dla Depor, ale do stronniczości sędziów na SB już się przyzwyczailiśmy
Ogólnie mówiąc Real zagrał bardzo dobrze i należa im się naprawde duże słowa uznania, tymbardziej że my zremisowaliśmy z broniąca sie przed spadkiem Malagą. Brawo, brawo! Teraz czekamy na GD i szczerze mówiąc wątpie abyście na Camp Nou powtórzyli sukces z meczu z Depor... ale czas pokaże.
Visca El Barca!
Pozdrawiam.


