Hmm... Z tego co wiem to Bercelona od jakichś 4 kolejek gra w kratkę. Raz remisuje ze słabiutką Malagą, traci jako pierwsza bramkę z Getafe (wiem wiem w końcu wygrali ale chodzi mi o to że to nie jest ta sama forma co na początku rozgrywek), no i przegrywają z Osasuną... Na dodatek jeszcze ten pierwszy mecz z Chelsea gdzie połowa składu przeszła obok niego... To wszystko każe mi powątpiewać w to że Barcelona nie gra gorzej...Niggaz pisze: Nie sądze, aby ta jedna kolejka (jeszcze w takich okolicznościach) miała wpływ na pojawienie się właśnie takich nastrojów poważnie. Real gra nieco lepiej niż jakiś czasu temu. To prawda. Barca nie gra gorzej niż jakiś czas temu. To wystarczy, aby się nie niepokoić.
Tak też miało brzmiećNiggaz pisze: Brzmi groźnie Rotfl
Jak dla mnie na bramki można zasłużyć tylko i wyłącznie skutecznością... Z przebiegu meczu można najwyżej na wygraną... taka moja małaNiggaz pisze: No tak. Fajniutko. Były setki dla Barcy? Były. Arnau miał dzień konia jak Bonano? Miał. Barcelona zasłużyła na bramki z przebiegu meczu? Zasłużyła. Była nieskuteczna i karą jest remis. Normalna sprawa.
dygresyjka.
[/b]



