
Zapiski z Konga
Znalazłem książkę w jednym dyskoncie zaraz przy wejściu. Zaciekawił mnie tytuł i ogólna tematyka. Książka dotyczy dwóch norweskich żołnierzy, którzy mieli dość miałkiej i nijakiej rzeczywistości w Norwegii, uważali się za twardzieli i prawdziwych mężczyzn i w związku z tym wyjechali do Afryki. Tam niekoniecznie byli grzecznymi chłopcami, brali różne zlecenia i trafili do ciężkiego więzienia wojskowego. Dużo tu niejasności, sami bedboje z Norwegii byli tajemniczy, niewiele mówili, w końcu jeden zmarł w celi, a drugiego wkręcili w morderstwo. Więcej tu osobistych rozterek i przemyśleń autora niż faktów z Afryki. Sama historia ciekawa i co najważniejsze na faktach, lecz książka moim zdaniem nie wykorzystała potencjału.
Dziś zacząłem czytać "Ultra", poszło na start jakieś 80 stron, ale wyczuwam sporo lewackości ze strony autora. W sumie to chyba nic nowego w książkach o kibicach, które wyszły spod pióra brytyjskich autorów.



