Valencia rok temu broniła się przed spadkiem, teraz z kompletnym dzikiem i najlepszym bramkarzem La Ligi zajęła 9. miejsce, ostatni raz w pucharach grali z 5 lat temu, pykanie w PL to dużo fajniejsza sprawa (dopóki nie spadasz z takim średniakiem).
Gruzin był absolutnym dzikiem przez ostatni rok, jeśli Liverpool może go ogarnąć za pół-poważne pieniądze i poogrywać to ciężko nie skorzystać. Ciekawe czy to jego normalny poziom, bo wiadomo, na bramce może Ci się trafić taki złoty rok do którego potem nie nawiążesz tak samo jak na ataku.



