Benfica Lizbona - FC Barcelona 28.03.2006 (Champions League)

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post autor: Janio » 29 mar 2006, 11:05

J1mmy właściwie to nie wiem o co walczysz - z tego co tu przeczytałem każdy (oprócz Ciebie tylko), zarówno kibic Blaugrany jak też innych zespołów twierdzi, że Benfica miała multum szczęścia, że udało jej się zachować czyste konto.

Co do stwierdzenia, że obrona Benfici zagrała genialnie bo mecz zakończył się 0-0 to dawno już nie czytałem większej bzdury. Defensorzy z Lizbony dopuścili w co najmniej 6-7 sytuacjach do kapitalnych sytuacji graczy Barcy i Ty to nazywasz genialną obroną ??!! Tylko nieskuteczność piłkarzy Dumy Katalonii połączona z fartownymi interwencjami bramkarza (vide - zbicie piłki na słupek :roll: ) przesądziła o tym, że Benfica nie straciła gola! Czyste konto gospodarzy nie miało (prawie) nic wspólnego z "genialna obroną"...

Jedynym pozytywnym aspektem jaki wywodzę z tego meczu jest moje przekonanie, że tak ofensywnie grający zespół jak Barca nie jest w stanie w trzecim kolejnym meczu (Gran Derby!) nie zdobyć bramki (albo najlepiej od razu czterech) :twisted:

Wróć do „Puchary Europejskie”