Benfica Lizbona - FC Barcelona 28.03.2006 (Champions League)

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post autor: Martin Pellegrino » 29 mar 2006, 16:48

Dlaczego odnoszę wrażenie, że wszyscy tutaj (oprócz j1mmy'ego) uważają, że Barca zagrała fantastycznie i tylko jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności nie wygrała tego meczu? Owszem zagrali dobrze w środku pola, ale nie stwarzali sobie tylu okazji strzeleckich jak w innych meczach. Mówicie, ile to Barca miała 100% okazji do strzelenia bramki etc, ale zapominacie, że wczoraj grały dwie drużyny. Nie chcę umniejszać temu co grała Barca wczoraj, ale Benfica zgodnie została przez większość skreślona i nie dawano jej szans nawet na podjecie walki z FCB.
Zgodzę się, że Katalończycy byli częściej przy piłce, mieli groźniejsze akcje, ale tego wszyscy od nich oczekiwali. Benfica miała początek bardzo chaotyczny, później trochę napięcie z nich zeszło i ich gra wyglądała już dużo lepiej. Momentami byli lepsi, a przecież wg niektórych Barcelona jest nalepszą drużyną na świecie :lol:
Ja poprostu chcę powiedzieć, że skazana na pożarcie Benfica poprostu nie dała się pożreć i chwała im za to. Mam nadzieję, że w rewanżu też nie dadzą się pożreć.[/i]

Wróć do „Puchary Europejskie”