Ci sami „rasisci” którzy wyzywają Viniciusa od małp i czarnuchow nosiliby go na rękach gdyby był ich piłkarzem i odpierdalał takie cuda wianki na kiju z piłką na ich stadionie w koszulce ich zespołu. To nie jest żaden rasizm kiedy uderzasz rasistowsko w jednego konkretnego murzyna któremu chcesz dopiec a kochasz innego bo jest po twojej stronie. Prawdziwy rasista gardzi innym kolorem skóry niezależnie od jednostki i robiłby protesty i rozpierdol na pół miasta gdyby jakiś murzyn (nawet najlepszy na świecie Vinicius) miał przyjść do jego idealnej, białej druzyny.
Taka rola kibica żeby zdeprymować rywala i spowodować żeby stracił nad sobą kontrolę i koncentrację, a że ci kibice to nie są z reguły najmądrzejsi, porządni ludzie to będą się uciekać właśnie do takich rynsztokowych zagrań i uderzać tam gdzie chłopa zaboli najmocniej. Jakby ten Vinicius był biały ale był zadeklarowanym gejem który żyje sobie w związku małżeńskim z mężczyzną to pociski od pedalow i że lubi w dupe pod jego adresem byłyby również na porządku dziennym i wiecie co? To nie musiałoby wcale oznaczać że ludzie wykrzykujący takie epitety są rzeczywiście homofobami.



