Benfica Lizbona - FC Barcelona 28.03.2006 (Champions League)

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post autor: Bienias » 29 mar 2006, 18:19

Martin Pellegrino pisze:
Bienias pisze:Ronaldinho przeszedl dzis obok meczu
Nie, poprostu jeden z obrońców Benfici (mam problemy z zapamiętywaniem tych nazwisk :oops: ) przyklieł się do niego i nie dał mu za bardzo pograć. Miał dwa, może trzy ładne zagrania i tyle... jak na tak genialnego zawodnika to za mało :)
Prawda jest taka ze jak R10 ma forma to nie ma obroncy na swiecie ktory by go powstrzymal. We wczorajszym meczu takiego nie bylo bo Dinho poprostu gral jak na swoj poziom totalne dno.

Martin Pellegrino pisze:Dlaczego odnoszę wrażenie, że wszyscy tutaj (oprócz j1mmy'ego) uważają, że Barca zagrała fantastycznie i tylko jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności nie wygrała tego meczu?
Zagrala slabiej niz zwykle a wrecz srednio a to ze nie wygrala to tylko wynik braku skutecznosci FCB
Martin Pellegrino pisze: Owszem zagrali dobrze w środku pola, ale nie stwarzali sobie tylu okazji strzeleckich jak w innych meczach. Mówicie, ile to Barca miała 100% okazji do strzelenia bramki etc, ale zapominacie, że wczoraj grały dwie drużyny.
W porownaniu do meczu z Malaga stworzyli ich 2 albo 3 razy wiecej sytuacji strzeleckich. Benfica zwykle ostrzeliwala bramke VV z dystansu a nie tak jak np Eto ktory stojac przed bramkarzem powinien zapytac w ktory rog chcesz gosciu :wink: podobnie jak Deco a czy takie okazje miala Benfica? chyba sam wiesz

Wróć do „Puchary Europejskie”