Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Sergek » 26 sie 2024, 9:59

Bylo OK a czy mozna mowic o weryfikacjach to poczekajmy. Z Ipswich byla standardowa ostatnio slaba pierwsza polowa i tam ani przez chwile nikt z pomocy nie potrafil przejac meczu. Wczoraj zaczelismy dobrze i jak nie wpadla druga bramka to stanelismy i znowu nikt za bardzo nie potrafil sie postawic Brentford ktore podeszlo agresywniej i nas fizycznie zdominowalo. Ale to juz byl jakis krotszy fragment. Jako naczelny przeciwnik musze dla odmiany przyznac, ze Gravenberch gra o wiele lepiej niz w zeszlym sezonie (oczywiscie poprzeczka jest gdzie jest) ale wciaz daloby sie to wzmocnic jakby w nas jakiekolwiek checi. I to juz nawet abstrahujac od tego co o nim sadze, ale wczoraj nie bylo tylko Curtisa Jonesa (znowu) i na papierze kadrowo wygladalo to srednio. A to dopiero poczatek sezonu a wszyscy wiemy ze kontuzje beda. A i nie mamy LE tylko troche ciezsza do zarzadzenia LM.

Slabsze momenty byly, ale co mnie przede wszystkim cieszy to to, ze tak latwo nie dajemy rywalowi akcji bramkowych. Nawet jak jest chwila slabosci lub strata w zlym miejscu. A to byla bolaczka rok temu, wczesnej tez, ale rok temu to byl dramat. Wszyscy graja troche wezej i blizej siebie, przez co bronienie nie polega na sprincie Konate lub VVD na 50 metrow by dogonic rywala a wyglada to troche bardziej systemowo.

Pilka tez naprawde fajnie momentami chodzi. Salah w 1 polowie denerwowal ale ktory to juz raz w sumie? Taki jego typowy gorszy wystep gdzie mu nie idzie ale nie znika i ostatecznie za ktoryms razem strzela bramke. Ja sie ciesze ze po krotkim czasie widac co chce grac nowy trener. Kilka rzeczy ktore dzialaly z przeszlosci, kilka rzeczy nowych. Do zobaczenia co wydarzy sie za tydzien bo to bedzie dobra proba, ale tak sobie wyobrazalem potencjalny dobry start na boisku. Bez wiekszego szalu ale wciaz pozytywnie.

A i jeszcze Trent. Chyba moj ulubiony zawodnik wczoraj (choc kandydatur na MOTM bylo kilku) ale potem te sceny niestety niepotrzebne. Mam nadzieje ze to frustracja wynikajaca z kolejnej zmiany okolo 70 minuty (a takich juz troche przezylismy przez lata) a nie wstep do tego co bedziemy ogladac przed odejsciem.

Wróć do „Anglia”