O to akurat bym sie nie obawial, 2 mecze bez strzelonej bramki nie sa jeszcze oznaka kryzysu. W sobote bramki na pewno padna, te mecze rzadko konczyly sie wynikiem bezbramkowym. Mobilizacja w druzynach jest tak duza przed tymi spotkaniami, ze moze sie spodziewac emocjonujacego, bogatego w bramki widowiska. Dlatego wszyscy tak na nie czekamy, dlatego tak czeka na nie pilkarski swiat.Woju83 pisze: No i tego sie zajebiście boje. Z Malagą zawiodla ta cholerna skuteczność. Eto'o i Henka sie zablokowali. Co sie dzieje?W Lizbonie to samo. Znkomite krycie Ronaldinho, Eto'o grał za mało, Henki prawie w ogóle nie widzialem. Trzeba to przełamać w meczu z Galactico.



