Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
jovan
Skład C
Skład C
Posty: 60
Rejestracja: 28 mar 2006, 22:29
Reputacja: 0

Post autor: jovan » 30 mar 2006, 14:31

Mam tylko nadzieję, że Ramos raczy się cofać, po tym, jak go przejdzie Ronnie. Zazwyczaj w takich sytuacjach stoi jak słup soli i się gapi.

O Casillasa się nie martwię, bo rzadko kiedy zawala on bramki. Obrońcy też nie są najgorsi. Carlos, Salgado, Ramos, to przecież reprezentanci. Niestety coś nie gra w defensywie. Mam badzieję, że zagramy tak jak w meczu z el Depor, czyli z Gutkiem i Bestią w środku, na pivoto-mediapunckiej pozycji. Na lewym skrzydle Robinho, z drugiej strony Beckham, przed nimi Zidane i... Raulito. O tak, Raulito, nie Ronalo. "9" beznadziejnie gra głową, w powietrzy lepiej radzi sibie Raul. Trzeba w końcu wykorzystać Beckhama. W ogóle nawet jak Raulito gra słabo, ale gra, to ten Real jakoś inaczej wygląda. I proszę mi nie mówić, że przedostatnią bramkę w lidze R9 strzelił właśnie głową, bo nawet główkowy cieć by to trafił. A zawsze istnieją zmiany. Cassano mógłby zastąpić np. Zidane'a. Nie kryłbym o tyle Ronaldinho, co Eto'o, to jego obawiam się najbardziej. O R10 też nie warto jednak zapominać...

Jeśli Real zagra dobrze, stawiam na 1:2, jeśli zaś mecz z Deportivo nie był wyznacznikiem formy, Barca strzeli nam dwa gole, a Blancos ze stolicy Katalonii wyjadą z niczym. jak przegrani w "Najsłabszym ogniwie".

Pozdrawiam, jovan.

Wróć do „Hiszpania”