To samo u mnie. Niemal najwyższy punkt w okolicy.
Ale i sam Lublin za bardzo nie jest zalewany. Kilka ulic, które są w dolinach i zalewa tam dosłownie tylko jezdnię oraz pojedyncze miejsca jak ogródki działkowe i bodajże jedno [ch**] położone malutkie osiedle domków jednorodzinnych gdzieś na wypizdowie, gdzie ludzie połasili się na dużo tańsze działki myśląc, że są bogami best dealów. Guess what. Nie były tanie z dobroci serca.



