Bardzo dobra pierwsza połowa, a szczególnie 20 minut, kiedy generalnie nie schodziliśmy w połowy Messiny. W drugiej części lekkie rozprężenie, ale i tak ciągłe groźne ataki zakończone fenomenalnym uderzeniem Chino, ale niestety w słupek. Cóż to byłaby za bramka
Dobrze, że nie grali podstawowi zawodnicy. Przed meczem z Villarrealem trzeba zebrać sporo sił bo nie będzie lekko. Całkiem nieźle Oba Oba, jestem w niemałym szoku. To był chyba jego najlepszy mecz od czasu rewanżu półfinałowego LM z Milanem. Jednakże przeciwnik nie ten sam, bo co by nie powiedzieć o Messinie to Milanem ona nie jest
W efekcie dwa punkty straty do Milanu, z którym przyjdzie się nam zmieżyć już niedługo. Jeśli wywieziemy korzystny wynik to spora szansa na wicemistrzostwo. Nie mamy już praktycznie godnego przeciwnika w końcówce sezonu. Milan natomiast w 37. zagra z zawsze niewygodną Parmą na wyjeździe (przypominam, że na SS było 4-3) i ostatnia kolejka to mecz z Romą, z którą też można zgubić punkty.
Ale zostawmy kalkulacje. Niech chłopaki grają jak najlepiej i w maju zagrajmy we Francji.
PS. Wiecie co się stało z koszulkami? Niedawno grali z jakimiś krzakami na koszulce, a wczoraj jakiś dziwny napis. Gdzie podziało się Pirelli?



