Tak jak na początku terminarz był naszym przyjacielem (chociaż wiadomo, wyjazdy do Wolves i CP to nie są spacerki z reguły), tak teraz mamy
Chelsea (h)
Arsenal (a)
Brighton (h)
Aston Villa (h)
Reprezentacje
Southampton (a)
Man City (h)
A pomiędzy jeszcze starcia z Lipskiem, Leverkusen i Realem Madryt w LM.
No fajnie. Do 1 grudnia powinniśmy w końcu wiedzieć o co właściwie walczymy w tym sezonie.



