FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 02 kwie 2006, 12:24

janiofcb pisze:PS. Może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego Ronnie raz po raz podchodził do wolnych, strzelał w mur i i tak nie dał nikomu innemu strzelić
Ewentualnie dlaczego nie strzelil np. po ziemi. Za kazdym razem mur podskakiwal (co najmniej dziwnie zabrzmialo) bo za kazdym razem Ronaldinho strzelal w swoim stylu. A gdyby sprobowal ich szukac uderzeniem po ziemi, to moglo zaskoczyc. Karnego gdyby tak strzelil jak strzela zawsze, to Casillas tez moglby wyciagnac, bo widac bylo ze poluje na tamten rog.

W ogole to chyba pierwszy mecz o stawke, w ktorym Ronaldinho zagral srednio. Ba, nawet slabo. Owszem, staral sie, nie przeszedl obok meczu, ale nic mu nie wychodzilo. W zasadzie podanie do MvB w 2 min (identyczne jak w meczu z Panathinaikosem o ile sie nie myle), kilka drybingow i tyle. Strzaly albo w mur, albo Panu Bogu w okno. No i to chyba on o ile sie nie myle stracil pilke w srodku przy bramce Ronaldo. Poza tym nawet Mejia go kilka razy zatrzymal. :roll:
girlfromipanema pisze:jedyne co mnie pociesza, że może ten 1 kwietnia po prostu sprzyjał słabszym
Yhy. Tak jak mowisz. :roll:

Wróć do „Hiszpania”