Ewentualnie dlaczego nie strzelil np. po ziemi. Za kazdym razem mur podskakiwal (co najmniej dziwnie zabrzmialo) bo za kazdym razem Ronaldinho strzelal w swoim stylu. A gdyby sprobowal ich szukac uderzeniem po ziemi, to moglo zaskoczyc. Karnego gdyby tak strzelil jak strzela zawsze, to Casillas tez moglby wyciagnac, bo widac bylo ze poluje na tamten rog.janiofcb pisze:PS. Może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego Ronnie raz po raz podchodził do wolnych, strzelał w mur i i tak nie dał nikomu innemu strzelić
W ogole to chyba pierwszy mecz o stawke, w ktorym Ronaldinho zagral srednio. Ba, nawet slabo. Owszem, staral sie, nie przeszedl obok meczu, ale nic mu nie wychodzilo. W zasadzie podanie do MvB w 2 min (identyczne jak w meczu z Panathinaikosem o ile sie nie myle), kilka drybingow i tyle. Strzaly albo w mur, albo Panu Bogu w okno. No i to chyba on o ile sie nie myle stracil pilke w srodku przy bramce Ronaldo. Poza tym nawet Mejia go kilka razy zatrzymal.
Yhy. Tak jak mowisz.girlfromipanema pisze:jedyne co mnie pociesza, że może ten 1 kwietnia po prostu sprzyjał słabszym



