Wątpię. Mam nadzieję, że mamy w końcu do czynienia z profesjonalistami, którzy nie będą się sugerowali jednym meczem, ale tym, że z meczu na mecz gramy coraz gorzej - nawet jak nie ma zbyt wielu kontuzji.
Wyobrażam to sobie, że pójdzie porządny raport, oczywiście z uwzględnieniem tego meczu, ale nie jako wisienką na torcie, a jedną ze składowych. Więc cieszę się tym jednym punktem (każdy punkt może zaważyć na być albo nie być w pucharach za rok) i liczę na to, że te 3-4 miesiące wystarczyły Berradzie i Ashworthowi na przeanalizowanie wszystkiego co pozwoli podjąć sensowną decyzję. Mam też nadzieję, że tą decyzją będzie wyjebanie ETHa.



