Niby tak ale realnie patrząc na grę drużyny i biorąc pod uwagę z jakimi potęgami w cudzysłowie do tej pory grali, to wbrew aktualnemu miejscu w tabeli, powodów do optymizmu nie ma za dużo.
Z tych 4 meczów pomiędzy przerwami na reprezentację to w żadnym z nich Liverpool nie jest dla mnie faworytem. Z Arsenalem spodziewam się pewnego wpierdolu, a 3 pozostałe imo remisy będą dla nas bardzo korzystnymi wynikami. To daje 6 pkt na 12 możliwych i właśnie to brutaln zderzenie z rzeczywistością, bo -6 pkt zepchnie nas na 3-4 miejsce w lidze.
Ja się po prostu psychicznie próbuje przygotować, do tego co imo nastąpi hehe.



