Niekoniecznie. Gdyby grał w mocnej kadrze, to dużo swoich spotkań grałby z mocnymi rywalami (LN dywizja A oraz euro/mundiale wraz z fazą pucharową), zaś grając w kadrze Norwegii spotyka mocnego rywala raz na ruski rok, a tak to ostrzeliwuje samych cieniasów. Spójrz komu on te gole ładuje, na 35 spotkań w kadrze grał raz z Hiszpanią (bez gola), raz z Holandią (1 gol) i 33 razy z zespołami 2,3 i 4 szeregu:Delpiero14 pisze: ↑10 paź 2024, 21:06Dla Norwegii oczywiście Haaland. On ma tak pojebane liczby w tej reprezentacji że aż szkoda go na taką gowniana Norwegię. Ciekawe ile by nastrzelal w przekroju całej kariery we w miarę dobrej drużynie regularnie grającej w fazie pucharowej dużych imprez.
https://www.transfermarkt.pl/erling-haa ... rEinsatz=0
A akurat w przypadku Haalanda rywal ma znaczenie, w barwach Man City ma średnią 0,5 gola na mecz przeciwko mocnym rywalom (TOP6 + Real, Inter i Bayern), czyli w sumie... średniawka oraz aż 1,19 przeciwko pozostałym.



