Sa i niekoniecznie musza je wygrac bo w obronie niezmiennie wygladaja bardzo niepewnie.
Ogladalem ten mecz ale poszedlem spac kolo 77 minuty i przegapilem te trzy bramki Messiego. Facet wszedl w drugiej polowie i juz po jakichs 10 sekundach dal asyste drugiego stopnia do Alby. To jego polaczenie z Hiszpanem ktore tak czesto ogladalismy w Barcelonie ciagle dziala jak zloto.
W sumie nie o Messim chcialem ale pochwalic Suareza ktory mial w tym spotkaniu dwa gole i dwie asysty. Kiedys pisalem ze porusza sie po boisku jak woz z papa (troche sie jednak zmienilo teraz jest bardzij fit i ma wlosy platynowy blond tak to sie chyba nazywa) ale co z tego skoro podobnie jak Leo bawi sie w tej lidze ktora umowmy sie jest bardziej rozrywkowa niz powazna i tak jak ktos tam wyzej pisal beda oklepy od mocniejszych druzyn na tych nowych KMS.


