Ale żeby walić gruchę w aucie przy randomowej łasce to musiał być niezle spizgany
Inna rzecz to jeśli łasce nic nie zrobił a tylko musiała być świadkiem jego spizgania to nie róbmy z niego 2 Weinsteina. Jakbym ja policzył ile razy byłem świadkiem zjebanych rzeczy w młodości gdzie np kumpel się zrzygal kiedy jakis szon zaspokajal go oralnie to dziś powinienem pozwać dziesiątki osób.



