Rozumiem to jak najbardziej, ale to potwierdza, że książki są generalnie tanie, nawet przy 30%-40% upustach majątku nie oszczędzisz. Sam czasami kupuję spontanicznie, ale przy jakiejś większej paczce, to jednak wybieram kierunek Bonito.
Nowości mają ceny również obniżane. Popularnonaukowe, wydaję mi się, że nie są przypadkiem szczególnym, chyba że mówimy o pozycjach bardziej naukowych niż popularnych.



