Just Trent doing Trent things.
Będzie trochę tego brakować.
Ten mecz ogólnie pokazał że dobra pomoc > dobra obrona. Arsenal ten mecz kończył z Parteyem na prawej obronie, Kiwiorem na lewej, Whitem i jakimś nastolatkiem w środku. No i co? Gucio. Nic dla Liverpoolu z tego nie wynikło. Za to ich pomoc totalnie zdominowała to trio Grav-Macca-Jones. Po wejściu Soboslaia było lepiej ale niewiele lepiej.
Wynik 2:2 jak najbardziej pozytywny dla nas, tym bardziej że wg mnie niesprawiedliwy hehe (z perspektywy Arsenalku).
No cóż, tak się mistrzostwa, koledzy kanonierzy, nie wygrywa
Ogólnie Slotcik się ślizga w tym trudnym okresie. W dwóch z trzech rozegranych meczy poki co to rywale byli lepsi z gry a ten jeden wyjazd do Lipska taki na styku. Chociaż tam momentami było widać różnicę poziomów na korzyść Liverpoolu. No sam nie wiem co myśleć na ten moment.
Chyba żaden scenariusz w tym sezonie mnie nie zdziwi. No nie będę zaskoczony jak to wszystko niedługo kolapsnie tak jak Ange Mate'owi w zeszłym sezonie ale jak Liverpool pociągnie takim ślizganiem się do kwietnia/maja to też nie będzie to wielka siurpryza dla mnie.
Edit:
Jeszcze jedno. Myślę, że ten mecz pokazał jak ważny dla funkcjonowania tej pomocy jest Szobo. Tak brakuje mu podejmowania lepszych decyzji w kluczowych momentach w ofensywie ale praca defensywna, w pressingu, bez piłki to jest najbliżej tego co robił Firmino za Kloppa. Też, swoją drogą często krytykowany. Dlatego dziwiłem sie, że wyszedł Jonesem. Tzn mniej byłbym nawet zdziwiony gdyby posadził kogoś z dwójki Macca-Grav, bo tak jak pisałem overall Jones zasługiwał na szansę po występie przeciwko Chelsea. No ale nie za Szoboszlaya i nie przeciwko Arsenalowi.



