kompletnie nie rozumiem formacji w ktorej zaczelismy ostatnie spotkania ligowe - pressing w niej nie dziala, jest bardzo duzo miejsca do gry dla rywala, wyglada to na jakies 4-2-4 bez pilki. juz chelsea bardzo latwo przez to przechodzila jednym podaniem w bok, arsenal w pierwszej polowie z cofajacym sie havertzem i ciagle izolujacymi obroncow skrzydlowymi robil nam gorsze rzeczy. ta sama formacja byla uzywana tez wczesniej, rywale tylko z tym mniej sobie radzili ale i tak potrafi latwo poradzic.
z @masacra czesto odbywaja sie dyskusje o diazie. w sumie i w lipsku myslelismy ze zobaczymy go w 1 skladzie. no ale wszedl dopiero potem i... radzil IMO sobie gorzej niz gakpo. ten moze zepsul jedna czy dwie dobre sytuacje, ale byl zdecydowanie grozniejszy niz kolumbijczyk. potem zaczal z arsenalem i jak z wyniku ciezko sie nie cieszyc, tak czuje wielki niedosyt jak bardzo diaz nie potrafil naruszyc grajacego na przeciwko pomocnika na prawej obronie - rozumiem ze ten moze byc defensywnie dobry pomimo pozycji, ale tak czy siak spodziewalbym sie czegos wiecej. znowu zadzialala teoria, ze jak salah sie czegos nie dotknie to bramka z gry innych nie przyjdzie hehe.
inna teoria jest taka, ze nie do konca rozumiem dlaczego bylismy tak uposledzeni w dogrywaniu pilki napastnikom (okolicznosci lagodzace moja krytyke diaza z poprzedniego akapitu) - bo umowmy sie, laga od kellehera na diaza to ciekawa strategia
generalnie ta czesc dotyczaca spokojnego rozgrywania pilki chyba nam ciazy - w ostatnich latach kloppa probowalismy troche sie zmienic, ale ostatecznie ciezko powiedziec ze to kliknelo. pomoc IMO jest bardzo statyczna, reszta zawodnikow dookola tez nie pomaga, mamy duzo zawodnikow co niespecjalnie specjalizuja sie w utrzymywaniu pilki ale za to takich co lubia wykonywac duzo ryzykowanych podan i potrafia marnowac proste. a tego nie zmienimy bez personalnych zmian w zespole.
e: jota, chiesa, elliott - wszyscy maja byc dopiero po standardowej przerwie na reprezentacje. jak w zegarku



