ja sie jak przeprowadzalem prawie co roku przez jakies 6 lat to w koncu musialem zrezygnowac z duzej liczby fizycznych ksiazek, potem w koncu sie gdzies 3 lata zasiedzialem i znowu cala szafe uzbieralem i byl problem przy ostatniej przeprowadzce
mam starego kindla i duzo tam przeczytalem, ale tak czy siak fizyczna ksiazka milion razy lepsza. audiobooki to w ogole, nie cierpie sluchac, a jak juz mialbym sluchac cos ze zrozumieniem to musialbym sie skupic i nic innego nie robic - wiec ostatecznie juz wole czytac



