Ja przekonałem się do audiobooków po tym, jak zacząłem słuchać podcastów. Dobry lektor to połowa sukcesu, a jak się jest gdzieś w ruchu, to świetny sposób, by coś pochłonąć.
Np. jakiś czas temu odświeżyłem całą serię Harry'ego Pottera czytaną przez Fronczewskiego i muszę przyznać, że jego głos jest nawet lepszy niż ten w mojej głowie hehe



