Hiszpania - Transfery (zbiorczy)

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post autor: girlfromipanema » 04 kwie 2006, 18:38

o, Real stosuje nową taktykę- staranie się o piłkarzy, których zamierza kupić Barca :P
no to po pierwsze- Henry. mógłby się okazać dla Galacticos zbawieniem. zakładając, że zaklimatyzowałby się i zdążyłby coś zrobić, bo w końcu do najmłodszych nie należy, naprawdę mógłby coś w Realu ruszyć do przodu. umie wygrywać mecze prawie sam i wie jak to jest, kiedy ustawia się drużynę pod niego- a patrząc na obecną klasę jego i większości zawodników Realu, pewnie właśnie tak by było.
ja tam jednak wciąż liczę, że zasili szeregi Barcy. niektórzy twierdzą, że wytworzy się problem, bo czterech muszkieterów to o jednego za dużo- Ronaldinho, Eto'o, Messi no i Henry, gdzie ich wszystkich zmieścić? to prawda, że szkoda byłoby się pobić przed wykonaniem stałych fragmentów i np. Gaucho musiałby pogodzić się z tym, że już nie zawsze do wolnych, rożnych i karnych będzie podchodził właśnie on. ba. to najmniejszy problem. gorzej z tym kto zawita na ławce. ale przecież można ich bez trudu zmieścić na boisku- przesuwając Ronniego do tyłu. a potem z powrotem do przodu, kiedy Messiego będzie musiał ktoś zmienić, bo przecież wciąż będzie zbyt młody, żeby grać cały sezon na pełnych obrotach. Larsson odchodzi więc to idealne rozwiązanie, wg. mnie. atak mistrzowski (;
a gdybym była Henrym to wolałabym przejść do Barcy. to coś w końcu nowego. w Realu znów pracowałby na całą drużynę, był jej najważniejszym ogniwem. w Barcie zrobiłby krok do przodu. choć z drugiej strony Real to kasa...

a Chivu? na jego miejscu też wolałabym Barcę. w ogóle na miejscu wszystkich wolałabym Barcę :P ale znów, to jak dla mnie krok do przodu w karierze, za to jeśli przeniesie się do Realu- raczej stanie w miejscu. póki co.

co do innych obrońców, o których mówiliście. na miejscu Milito bym się na Real wypięła. a Jorge Andrade- jak do tej pory nie wyszliście za dobrze na kupowaniu kontuzjowanych zawodników. Andrade też się do nich zalicza, więc na miejscu Realu poczekałabym z tym zakupem.

Wróć do „Hiszpania”