
lolololololololo

nie wierze w to, co sie stalo, naprawde. w 83 minucie juz mialam lezki w oczach, a tu nagle Pippo i Szewa
no a teraz co do meczu. Dide to albo calowac, albo kopac, niektore interwencje ma genialne, a niektore wolaja o pomste do nieba. co tez temu Carlowi sie roji w glowce nie mam pojecia. o ile wejscie Paola mozna ewentualnie zrozumiec (chociaz i tak nie rozumiem), bo wtedy ofensywny Serginho gral w pomocy, to wprowadzenie Ambro bylo dla mnie szokiem
FORZA MILAN




