Inter Miami dosc niespodziewanie odpadl z Atalanta po porazce na wlasnym boisku. Atalanta w pierwszej polowie dwa razy skontrowala Inter obnazajac ich dziurawa obrone w drugiej wyrownal Messi nietypowo jak na niego bo z glowki ale ostatnie slowo nalezalo do Slisza. Przy tej zwycieskiej bramce od dobrych 30 sekund w polu karnym gospodarzy lezal ich zawodnik wiadomo gra sie do gwizdka sedziego ale maly niesmak pozostal.
Przecietny Messi slaby Suarez bardzo dobry wystep Guzana w bramce Atalanty. W sumie dobrze bo nie trzeba bedzie zarywac nocek skoro Leo juz ma wakacje.


