Seriale

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7176
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2175

Seriale

Post autor: venomik » 13 lis 2024, 2:15

Też nie do konca.

Wróćmy na chwilę do tego przykładu z eksperymentem rządowym. Bierze sobie na cel jakiegoś profesora na uczelni Nazwijmy go John), byłego wojskowego. Wtajemnicza do tego jakieś osoby z jego otoczenia i przystępują do działania. Oczywiście jako czytelnik nic jeszcze o tym, że jest taki eksperyment istnieje, nie wiesz.
Ale czytasz, że jakiś student oddał pracę która brzmiała jakby wiedział cos prywatnego z przeszłości Johna. Gdy ten konfrontuje się ze studentem - padają zaprzeczenia. John więc wyciaga pracę z kantorka a tam treść jest inna. Ale jak to możliwe?!
Na sekretarce Johnowi nagrywa się jego dziewczyna sprzed 15 lat. Mówiac jakieś rzeczy, których sensu ten nie może sobie poskładać.
Zaczyna dostawac pocztą listy z pogróżkami, że zapłaci za to, co kiedyś zrobił.
Ktoś mu rysuje samochód gwoździem
Ktoś go śledzi
Ktoś przekopał jego ogródek jakby w poszukiwaniu czegoś
Jego domek nad jeziorem zostaje podpalony
Etc.

Generalnie fabuła się zagęszcza, czytelnik zastanawia się o co chodzi, próbuje łączyć fakty, jest super.

Ale tych sytuacji zaczyna się mnożyć i są tak kompletnie odklejone od siebie, ze już wiesz, że nie da się ich zgrabnie, niewytrychowo połączyć. I są dwie opcje:
- albo autor da rozwiazanie, które wlasciwie nic nie tłumaczy, połowe wątków olewa, jest niespójne, etc.
- albo używa jakiegoś wytrycha

W obu przypadkach nie chce mi się już za bardzo kontynuować. Jeśli będzie rozwiązanie pierwsze - wiadomo. Satysfakcja z przeczytania książki usianej tajemnicami, które nie są domykane i sobie zaprzeczają: jest żadna.
A w drugim przypadku jest problem, że od tego momentu czuję, że autor może sobie do powieści wrzucić cokolwiek i to nic nie zmieni. No bo jeżeli to eksperyment majacy testować jak John zareaguje na dziwne, stresujące sytuacje - to przecież moze byc wszystko.
Ktoś mu zostawia dziwna paczkę pod domem? Spoko. A może znajduje martwego ptaka w mieszkaniu, chociaż okna zamknięte - też spoko. A może nagle pojawiło się na uniwersytecie sporo skarg o jego niewlasciwie zachowanie - spoko. A może w środku nocy ktoś podrzucił do jego mieszkania zegar, który odmierzał czas do nieznanego wydarzenia? Spoko. Nie ma żadnego znaczenia co się dzieje. Nie ma sensu tego rozkminiać, zastanawiać się dlaczego akurat coś takiego się stało, jaki to ma związek z tym co się działo wcześniej, etc.
Generalnie rozwiązanie-wytrych sprawia, że autor może sobie otworzyć chat-gpt, wpisać "Podaj mi 30 przykładów jednozdaniowych opisujących dziwne wydarzenia, jakie mogły spotkać bohatera powieści detektywistycznej w klimacie horroru noir" i losowo podobierać z tego rzeczy, które staną się w ksiażce.
I wtedy totalnie tracę ochotę na czytanie - bo skoro wiem, że wlasciwie nie ma większego znaczenia co się będzie działo w najbliższych 100 stronach, to nie jest jakaś część wiekszej układanki, ale można sobie każdy element wymienić na losowy inny - to czym ja mam się emocjonować?

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”