w sobote porazka po mega nudnym, kiepskim meczu z Polkowicami 0-1
a dzis ... tylko remis ze Switem
WSTYD
Polonia Bytom - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:1 (0:0)
Bramki: 1:0 Tomasz Sosna (70), 1:1 Marek Walburg (79).
Żółte kartki: Jacek Trzeciak, Rafał Jabłoński - Tomasz Reginis, Wojciech Musuła, Robert Stachura.
Sędzia: Grzegorz Dubiel (Kraków).
to, co oni dzis grali - to jest istna padaka
mecz u siebie ze slabym zespolem, a trener wystawia jednego napastnika
juz w 1 minucie moglo byc 0-1
rzut wolny, dosrodkowanie, wszyscy sie mijaja z pilka, i .... slupek
na szczescie nic z tego wiecej nie bylo
Polonia grala chaotycznie, bez pomyslu, niby poprzeczka byla po glowce [chyba Broniewicza], ale ogolnie - slabiutko - i 1.polowa skonczyla sie 0-0
w 2.polowie zmiana, ale ... oczywiscie napastnik za napastnika
[Rybski za Rozmusa]
Polonia atakowala, przewazala, ale nic z tego nie wynikalo
w 70minucie wreszcie pada gol dla Polonii
kto zdobyl gola
ok. 1000 widzow oszalalo z radosci, ale zaraz po tym golu, wszystko siadlo, i jakies 8minut pozniej Swit wyrownal
wielkie zamieszanie w polu karnym i jakos pilka wpadla do bramki
WSTYD
mecz odbywal sie w cholernie trudnych warunkach - mocne opady sniegu
murawa z kazda minuta wyglada ko[s]micznie
jedne wielkie bloto
w weekend mecz na wyjezdzie - w Ostrowcu z miejscowym KSZO - jesli nie przegramy 3-0 to bedzie cud



