W CHF miałeś 2 możliwości umów. Powiedzmy chf=2zl, potrzebujesz 200k, czyli 100k chf.
1) na umowie masz że kredyt na 100k chf. Wypłata po kursie z dnia wypłaty. Po miesiącu spełniasz wszystkie warunki wypłaty i wypłacają Ci... 180k PLN, bo jest inny kurs, ktoet w dodatku w 90% umow bank mógł ustalać dowolnie.
2) na umowie masz że kredyt na 200k zł, wypłacany po kursie z dnia wypłaty. Wypłacają Ci 200k zł, ale początkowe saldo to nie 100k chf tylko np. 110k chf.
W obu przypadkach Wypłacają Ci, ale jesteś wkurwiony, więc idziesz do banku od razu spłacić całość. I co? Spłacasz po kursie banku, a że jest coś tskiego jak spread (różnica pomiędzy kursem kupna i kupnem sprzedazy) to w 1 dzien straciłeś od kilku do nawet kilkunastu %.
Rekordowo na wykazie widzialsm że komuś wypłacili kredyt po kursie o 6 groszy niższym niż historycznie najniższy kurs nbp chf w historii.
Co do złotówek to napisze później, bo właśnie dojeżdżam do biura.
E: jeszcze dodam że jeśli wypłata była w dniu podpisania umowy to umowa jest raczej nie do podważenia. Chodzi o to że kredytobiorca w powyższych przypadkach nie wiedział ilu mu wypłaca PLN albo jakie będzie miał saldo w chf.



