To, że on w ostatnich kilku sezonach miał olbrzymią władze przy transferach i to, że to doprowadzało do odejść kolejnych dyrektorów sportowych to pewnie prawda. Tylko raz, ktoś mu ta władze dał, dwa - jego decyzję transferowe były w większości przypadków strzałami w dychę, trzy - pół roku to wystarczający czas aby przekonać jednego czy drugiego piłkarza do podpisania kontraktu.
Nie chca robić kominów płacowych, nie chcą dawać 32 i 33 latkom po 300k/tydzień na dwa lata czy zrobić z prawego obrońcy najlepiej zarabiającego piłkarza ligi? Ok, to jest do zrozumienia i nie ma powodu szukać kozłów ofiarnych w tym przypadku.
Ja mam z tym tylko taki problem, że klub jak Liverpool który nie wydaje po 150-200mln na czysto w okienko bo by im się tabelki w excelu za bardzo rozjechały, powinien przynajmniej nie dopuszczać do odejścia swoich najcenniejszych assetow. I to za wszelką cenę. Albo jedno albo drugie. Albo bawimy się jak Realek z Madrytu i bez żalu żegnamy się z wiekowymi legendami ale za chwilę sprowadzamy za +100mln Bellingamow albo zachowujemy się bardziej tradycyjnie i po prostu te pieniądze inwestujemy w utrzymanie obecnego składu, a na rynku transferowym szukamy promocji. Nie ma trzeciej drogi. Tzn pewnie jest ale klubowi, który chce być topem nie przystoi nią iść.



