A u mnie odwrotnie, nowy tom Wiedźmina w mojej "bańce" jakoś dużo bardziej do mnie dociera pomimo, że Sapkowskiego nie lubię i nie śledzę. Nawet na tym Świecie Czytników jest info.
Z drugiej strony, np takiego Sandersona, pomimo że go dużo czytam, w ogóle nie widzę w mainstreamie i o nowych tomach, gdybym nie był w mojej bańce, dowiadywałbym się mocno po czasie.


