Wady są takie że te kluby które idą all in często... wygrywają na tym. Kotwica tak żyje od kilku lat i zdołała ugrać na tym kabarecie awans. Lechia, Radomiak, też przykłady pierwsze z brzegu. Zadłużają się, żyją ponad stan a potem jak się uda to Ekstraklasa, a jak się nie uda to IV liga. Tracą na tym kluby stabilne ale z mniejszym budżetem które takiego wyścigu zbrojeń nie są w stanie utrzymać. Sponsorzy też to widzą i jak taki Chrobry spadnie to kto wie czy to się nie posypie całkiem chociaż to jest klub, jak na polskie pierwszoligowe poletko, wybitnie stabilny i mocno restrykcyjne zarządzany.
Samej Kotwicy mi nie szkoda, niech giną.


